Dzimi napisał(a):

|
W futbolu zawsze było tak, że 10 cm spalone o pół długości buta się nie gwiżdże. Dopiero te półmetrowe i metrowe.
|
Nie, w futbolu zawsze było tak, że (pomijając drukowanie meczów) gwiżdże się te spalone, które sędzia liniowy zauważył. Jak liniowy zauważył spalonego długości buta i był pewny, że spalony był, to go pokazywał i nikt nie twierdził, że niesłusznie.
Problem był z tym, co ludzkie oko jest w stanie wychwycić i co robić, jeśli liniowy miał wątpliwości. Od iluś tam lat była interpretacja, że w takiej sytuacji ma preferować grę ofensywną i nie gwizdać "na wszelki wypadek", tylko puścić i nikt nie będzie miał do niego o to pretensji. Tylko tyle i aż tyle.
W przypadku VAR działanie jest zerojedynkowe. Albo spalony był, albo go nie było. Jak sędziowie w VAR będą mieli wątpliwości (np. ze względu na ustawienie kamery), to też boiskowej decyzji nie zmienią.
EDIT
@Karherop
Ależ dopuszczam, w obydwu wcześniejszych postach przecież to właśnie napisałem. Że i Wisła zagrała bardzo dobrze, i Sandecja bardzo słabo, a nawet być może istnieje związek przyczynowy między jednym i drugim (gra się tak, jak przeciwnik pozwala - my Sandecji na niewiele dzisiaj pozwoliliśmy)