wyar napisał(a):

|
Napisalem tylko,ze tak kolega Karherop,jak i Ty (i nie tylko Wy) postawiliscie kontrowersyjna teze o tym,ze Sandecja grala b. slabo (okreslenie wybitnie to tylko uwydatnia) - tymczasem moim zdaniem tak nie bylo. nawet jak na standardy tej ligi,bo w tym sezonie widzialem wiele slabszych meczow,ktore nawet my rozegralismy jako zespol.
|
Nie było w tej tezie niczego kontrowersyjnego, Sandecja grała dzisiaj bardzo słabo.
Zupełnie czym innym jest:
- dlaczego zagrała tak słabo i jaki był na to wpływ bardzo dobrej postawy Wisły (gra się tak, jak przeciwnik pozwala),
- że nawet grając słabo meczu wcale nie trzeba przegrać, a czasem można i wygrać (wystarczy przywołać nasz poprzedni mecz).
Sandecja grała dzisiaj tak, że właściwie tylko raz, przez jakąś minutę miałem wątpliwości czy my ten mecz wygramy - gdzieś tak koło 30 minuty Sandecja przycisnęła i zacząłem się zastanawiać czy "Kiko time" nie zyskuje nowego znaczenia, ale po chwili chaosu sytuacja została opanowana i nawet kiedy Sandecja dochodziła w okolice naszej bramki, miałem przeświadczenie, że dzisiaj krzywdy nie są w stanie nam zrobić.