Wyświetl pojedynczy post
Adasss
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#164
Stary 04.11.2017, 21:49
Taka ciekawostka, od tej kolejki doszły nowe statystyki pokazywane po meczu - ilość metrów przebiegniętych przez obie drużyny i (najprawdopodobniej) najwięcej biegający w obu zespołach.
Generalnie nasi przebiegli 110,913 km (rywale 113,465). W LM ta statystyka podawana jest już od dłuższego czasu i zwykle rzucam sobie na nią okiem. Te wartości wypadają na tym tle w miarę przyzwoicie.
Oczywiście tak naprawdę nie mówią one wszystkiego o intensywności meczu, bo ważniejsze jest często tak naprawdę to w jakim tempie się biega. Więc ta statystyka coś tam mówi, ale nie wszystko.

A wracając do statystyk indywidualnych to u nas wyszło tak:
Imaz -11,926
Perez - 10,734
Bartkowski - 10,552
Lopez - 9,913

Co do samych wrażeń po meczu - starałem się zwracać uwagę na niebezpieczne straty Pereza i Halilovicia, bo do tej pory to była ich największa bolączka. I trzeba powiedzieć, że jest postęp.
Halilović zaliczył jedną taką na początku meczu, można też mu zarzucić, że jego nie dość że jego gra defensywna jest taka sobie, to jeszcze popełnia faule w niebezpiecznych miejscach. W ofensywie wydaje się, że gra jednak już bardziej odpowiedzialnie, utrzymując przyzwoitą kreatywność. W drugiej połowie jednak chyba sporo mniej aktywny.

Natomiast Perez to chyba największe zaskoczenie meczu. Jedyna pomyłka w drugiej połowie (bodaj już przy 2-0), dobrze się ustawiał, czytał grę, potrafił samym ustawianiem się wygrywać nawet pojedynki główkowe (i to całkiem sporo!). Mniej widoczny w ofensywie, ale po tym jak wypadł w ostatniej chwili Basha (grypa żoładkowa?) takie miał po prostu zadania.

Imaz świetnie pojawiał się we właściwych miejscach. Jeśli coś można mu zarzucić to to, że powinien skończyć ten mecz co najmniej z hattrickiem. Nie najlepiej też wyglądała współpraca w ofensywie z Sadlokiem, ale to można zrzucić w sporej mierze na to, że Imaz w tym spotkaniu spełniał raczej rolę takiego "fałszywego skrzydłowego".

Carlos - wiadomo 8-) , może tylko mały dodatkowy plusik za to, że jakby trochę częściej dostrzegał kolegów.

O tych, na których pewnie wszyscy zwracali większą uwagę:
Bartkowski - spora zasługa przy pierwszej bramce, ale poza tym średnio.
Kolar - niby grał krótko, ale moim zdaniem dało się parę ciekawych rzeczy zauważyć. Czekam teraz na jego dłuższe występy, bo jeśli będzie w stanie grać regularnie na miarę tego pierwszego dobrego wrażenia, to może wreszcie będziemy mieli wartościowego partnera w ataku dla Carlosa.

Reszta powiedzmy w dobrej normie (o ile coś takiego istnieje w przypadku Ondraszka). Jeśli można by się czepiać Sadloka za małą obecność w ofensywie, to brałbym pod uwagę, że mogło to wynikać z założeń.

Jak chodzi o sędziowanie:
Karny - mam mieszane odczucia, z jednej strony trzymanie ewidentne i Arsenić biegł w kierunku rejonu, w który spadała piłka. Inna sprawa, że i tak by jej pewnie nie dogonił. Taki trochę telewizyjny karny, bez VARu rzadko gwizdano takie. Z drugiej strony może to oduczy to zawodników popełniania takich fauli (o ile VAR się utrzyma, i przyjmie się konsekwentne wyłapywanie tego typu przewinień).
Spalone - oba, o ile były to tak na 20-30 cm. Znowu nazwałbym je "spalonymi z VARu", bez niego często takie były puszczane, zwłaszcza w tak dynamicznej sytuacji jak przy tym drugim.
Generalnie pytanie brzmi czy wszystkie te interwencje są zgodne z ideą VARu. Miał on z założenia naprawiać ewidentne pomyłki sędziowskie (czyli coś w stylu gola Siemaszki z końcówki zeszłego sezonu), a zaczyna ingerować w sytuacje, które zawsze były i będą bardzo trudne do oceny "na żywo", bez powtórek.
Odpowiedz cytując