Ostatnio wygraliśmy ze Śląskiem u nich, przegraliśmy z Legią u siebie i przywieźliśmy remis z Poznania. Zastanawiam się co takiego się wydarzyło że ten akurat mecz jest z gatunku "teraz albo nigdy"? Pomijam oczywiście jad i głupotę charakterystyczną dla tego forum frustratów z kompleksem wyższości.
Co takiego dzieje się co każe Wam robić taki cyrk w temacie, skoro w tej lidze każdy może przegrać i wygrać z każdym i to robi? Posrało Was już do reszty?!
Jak nie z nimi to z kim? Pewnie z kimś innym. Mistrzostwo ani spadek nam w tym sezonie raczej nie grożą, puchary są mniej więcej realne i oznaczają łomot z pierwszymi lepszymi pastuchami, zgodnie z latami tradycji naszej ligi.
Mam nadzieję że wygramy. Jest spora szansa. Kto liczy na dominację, piękną grę i będzie rozczarowany jej brakiem jest frajerem, bo raz że materiał ludzki wydaje się taki sobie a dwa - wypadli nam dodatkowo piłkarze przez kontuzje.
Nakręcajcie się dalej, mnie już szkoda na Was prądu.