wolfy napisał(a):

Jedyne co udało się udowodnić to że siła Twojej manii prześladowczej jest odwrotnie proporcjonalna do inteligencji.
Artykuł w prasie, zwłaszcza Karcza nie jest dowodem niczego. Dziennikarze, w szczególności ci sportowi zmyślają i przedstawiają swoje teorie jako przecieki od swoich informatorów. Kiedy kończy się okienko i staje się jasne że Iksiński jednak nie trafi do Barcelony bierze się na tapetę jakiś klub w którym coś się dzieje (brak punktów, kontuzje etc.) i robi się o tym materiał.
Żałuje że tak jest i dziennikarzami tytułują się ludzie bez krzty warsztatu i uczciwości, ale takie realia. Przy okazji - Jorg Loser nie kupił Wisły a Stechert zbankrutował...
|
Wisła się ustosunkowała do tego artykułu i potwierdziła, że problem występuje...
http://www.gazetakrakowska.pl/sport/...uzji,12637306/
Cytat:
Dukat: -To do trenera Kiko Ramireza i sztabu szkoleniowego należy właściwe wykorzystanie wyników badań. Faktem jednak jest, że w klubie dostrzegamy problem z kontuzjami, widzimy, że jest ich sporo i zapewniam, że podjęliśmy działania, które poprawią sytuację.
|
Cytat:
Te działania mają zmierzać m.in. do poprawy relacji pomiędzy sztabami trenerskim i medycznym. Nie jest bowiem już dla nikogo tajemnicą, że nie zawsze we współpracy trenerów z lekarzami wszystko wygląda tak, jak powinno. Chodzi m.in. o sytuacje, w których sztab medyczny sygnalizuje trenerom, że jeden czy drugi zawodnik nie jest zdolny do gry, a mimo to jest on wystawiany w składzie. Tak było w przypadku Frana Veleza i jego występu w sierpniowym meczu z Lechią Gdańsk, co skończyło się kontuzją, z której Hiszpan nie wyleczył się do tej pory. Dukat zapytany przez nas, czy zdaje sobie sprawę, że jet problem w komunikacji na linii trenerzy â lekarze tłumaczy: â Wiemy o tym i w tej sprawie też będziemy chcieli znaleźć takie rozwiązanie, które zażegna nieporozumienia. Należy znaleźć kompromis pomiędzy determinacją sztabu szkoleniowego, aby zawodnik wychodził na boisko, a odpowiedzialnością lekarza, by był na to gotów.
|
Cały Ty, we własnej osobie. Ale czytając Cię od 2008 już się przyzwyczaiłem, inteligencie.
.