czaro napisał(a):

|
Z całym szacunkiem, ale trochę jesteś uprzedzony - jeżeli ktoś dobrze zacznie grać, a potem obniży loty, to wina Ramireza; jeżeli dobrze zacznie i będzie kontynuował grę, to brak zasługi Ramireza; jeżeli źle zacznie, a potem złapie formę, to brak zasługi Ramireza; jeżeli źle zacznie, potem złapie formę, a potem ją straci, to wina Ramireza. Nie ma łatwo ten Kiko z Tobą, co?
|
Ależ nie! To nie jest spowodowane tym, że ja jestem uprzedzony. Przecież to jest fakt, że Carlitos, Gonzalez, Llonch, Basha wjechali do ligi z buta i od początku robili różnicę. To Ramirez wymyślił Cywkę- ja sam szczerze biłem brawa i byłem pod wrażeniem tej decyzji o przesunięciu Cywki na prawą obronę. To był kapitalny ruch.
Carlitos gra super piłkę, Basha też. To dobrzy zawodnicy, po prostu. Llonch po kontuzji to nie jest ten sam Llnoch. Cywka to nie jest ten sam Cywka.
Bardziej chodziło mi o ukazanie tego, że Ramirez nie ulepił żadnego piłkarza. To jako próba pociągnięcia tematu Bartosza.
Bartosz właśnie, Halilovic, Kostal, Bałaniuk, Bartkowski, Arsenić, Wojtkowski, Kolar, Imaz. Młodzi, perspektywiczni. Niech przynajmniej trzech z tych piłkarzy ukształtuje na Pana Piłkarza, wtedy będziemy mówić o zasługach Kiko- wówczas bezdyskusyjnych. A przecież materiał PODOBNO na to jest (Bartosz regularnie powoływany do młodzieżówki, piękne słowa z wielu stron o ponadprzeciętnym talencie Bałaniuka i Kolara, Wojtkowski z Lipska, Kostal jako słowacki Messi- absolwent jakiegoś projektu Barcelony).
Nie jestem uprzedzony. Ja po prostu w całokształcie pracy Ramireza nie dostrzegam żadnych pozytywów. To są obserwacje.
Ale to nie miejsce na off-topic. Chętnie podyskutuję, w szczególności z Tobą, bo doceniam Twoje wszystkie wypowiedzi w różnych rozmowach. Prawnik?
Chciałbym zwycięstwa z Sandecją, ale tutaj wygląda na typowe 1:1 lub zgodnie z tradycją szczęśliwe 2:1
