|
To że grają piłkarze nie w pełni wyleczeni, a wręcz kontuzjowani wiadomo nie od dziś. To jest podstawowy błąd sztabu i trenera, ale nie pierwszy i nie ostatni je popelnia. Glowacki dopiero po 15 latach kariery zaczął panować nad swoim zdrowiem. Z artykułem Karcza jest coś na rzeczy, ale kilka faktów jest na pewno naciaganych. M.in. ten o braku monitorowania zdrowia zawodników.
Zadziwiające było dla mnie wystawianie zawodników w momencie gdy byli do dyspozycji zmiennicy.
Lepiej jeden mecz dostac w dupe grajac nawet juniorem niz stracic zawodnika na całą rundę.
|