Arkadiusz.Czerepach napisał(a):
Cytat:
Harcownik , przepraszam za chamstwo.
Jesteś po prostu niemądry.
gość nie wie czy zostanie w Wiśle czy nie , więc zapytany odpowiedział że NIE WIE CO BEDZIE
powiedział 100% prawdy , więc jakie tu kręcenie ?
powiedz po prostu że będzie fajny dopiero wtedy jeśli powie że bedzie w Wiśle do końca życia, po czym faktycznie spełni te słowa i jak przyjdzie oferta w której będzie X więcej zarabiał , to ją odrzuci z wdzięczności za "wyciągnięcie z zadupia"
ps co do Twoich przykładów
1. Małecki (nic do niego nie mam) taki wierny, że jak tylko się pojawiła okazja wyjechał za granice , a jak tam go życie zweryfikowało, to wrócił do PL umierać za Pogoń
2. no tutaj to już Ciebie weryfikuje ale logika...
Dudka powiedział że nie będzie Wiśle dożywotnio - super wypowiedź, prosto z mostu
Lopez powiedział że nie bedzie w Wiśle dożywotnio - kręci, kombinuje
tak wiem ich wypowiedzi nie były słowo w słowo identyczne, , ale meritum owszem !
|
Czerepach, widzisz...
Moja opinia dotyczyła poniższej wypowiedzi (fragment) Carlitosa, którą przytoczyłem w innym wątku, dotyczącej transferu z Wisły: "To pytanie powinno być skierowane do włodarzy klubu, nie do mnie. Ja zajmuję się pracą, trenowaniem, dawaniem z siebie wszystkiego. Na pewno jestem szczęśliwy w Krakowie i klubie, ale to pytanie, to na razie nie do mnie" z rozmowy z Białońskim.
Facet rozmywa swoją odpowiedzialność (to jest właśnie to "mieć cnotę i stracić cnotę" o którym pisałem), a przecież jest chyba pełnoletni? No, ale widzę że większości podoba się takie postawienie sprawy. Tymczasem mnie podobałaby się taka wypowiedź (
disclaimer Czerepachu

-
którakolwiek z dwóch prezentowanych poniżej):
Wariant a: Przyszedłem do Wisły zwrócić na siebie uwagę jeszcze lepszych klubów. Mam nadzieję wkrótce udowodnić wszystkim i sobie, że potrafię osiągnąć w futbolu naprawdę wiele i moje słowa o byciu na równi z Soldado (czy jak mu tam) wkrótce się spełnią.
Wariant b: Moim celem jest tytuł króla strzelców i osiągnięcie jak najlepszego wyniku z Wisłą Kraków. Nie mogę jednak niczego obiecać - kiedy pojawi się korzystna oferta, także z polskiej ligi, na pewno ją rozważę. (rozumiecie:
ja, nie ktoś ponad moją głową, bo Carlitos sprzedaje taki wariant bajki o dobrym Carze i złych bojarach).
Osobną kwestią jest jak facet poradzi sobie w innym klubie. W Krakowie ma Ramireza, Feio i kupę Hiszpanów, plus ekipa gra pod niego. Trochę jak kiedyś grała Arminia pod Wichniarka. Przy zachowaniu wszelkich proporcji Wichniarek poza Arminią kariery nie zrobił. No i brak hiszpańskiego sztabu też pewnie mu w Lechu czy Legii nie pomoże.
Kwestie finansowe? Facet ma 27 lat, ile więcej zarobi w Legii niż Wiśle? Ja na jego miejscu żeby naprawdę zabezpieczyć sobie emeryturę poszedłbym prędzej do Rosji, Emiratów, na Cypr czy do USA.
Szczerość Carlitosa? Facet nie umie kłamać, specjalnie oglądnąłem ten programik na youtube i facetowi ledwo przeszło przez gardło "NIE" w odpowiedzi na pytanie (mniej więcej, nie pamiętam dokładnie): "Czy sukcesy Wisły to w głównej mierze twoja zasługa?". To akurat śmieszne, bo w tym przypadku nie musiał kłamać i zgrywać skromnego - spora część punktów to tylko jego zasługa (np w meczu z ickami).
Co do Małego, też potrafię mu wytknąć wiele, np. nie podobało mi się jego zachowanie po meczu w Kielcach, ale trudno mieć do niego pretensje za to że:
a) będąc w najlepszym wieku chciał spróbować wypromować się i zarobić za granicą po tym jak rozegrał KILKA dobrych sezonów w Wiśle (Carlitos zagrał KILKA świetnych, ale tylko MECZÓW. Wiem, ma 27 lat, ale napisałem wyżej jakie postawienie sprawy co do ewentualnego transferu bym zaakceptował),
b) poszedł grać do Pogoni, kiedy nie dostał propozycji z Wisły. Co miał robić, zawiesić buty na kołku? Gdyby nie on, może nie tak dawno polecielibyśmy z ligi.
Jeszcze co do Twojego podziału na debili, niemądrych i mądrych mały dowcip żydowski, jako że mieszkałem kiedyś w Strefie Szybkich Adidasów, pasuje jak ulał:
W przedziale kolejowym jedzie pogrążony w medytacji stary Żyd. Nagle do
przedziału wpada z trzaskiem pijany chłop.
- Żydzie, opowiedz coś ciekawego!!!
- Daj mi pan spokój, nie przeszkadzaj pan, kiedy się modlę.
- No, opowiedz coś, Żydzie!!!
- Daj mi pan spokój, już pana prosiłem.
- Nie chcesz, no to ja ci opowiem! Słuchaj, pewnego razu twój Bóg i mój Bóg
chcieli sobie porozmawiać. Rozmawiali, rozmawiali, ale, że twój Bóg nic nie
rozumiał, to mój Bóg wyrżnął mu pięścią w gębę!!!
- No i bardzo dobrze!!! Dobrze mu tak!!! Po co się wdawał w rozmowę z kimś
takim!!!