|
Mnie zadziwia jedna sprawa. Gdy realizatorzy C+ kończyli pokazywać powtorke kolejnego już z kolei ataku Lecha... Kamera wracala na boisko, a tam co? Lech rozgrywa już kolejny atak pozycyjny. Można było odnieść wrażenie, że w ogóle nie zaczynaliśmy od bramki. Przeciez to wygląda tak, jakbyśmy przegrywali wszystkie możliwe pojedynki w powietrzu po wybiciu Buchalika. Zastanawia mnie czy nie dało się tego rozegrać krócej? Naprawdę nie było sposobu by potrzymać chociaż chwilkę piłkę? Druga sprawa to brak cwaniactwa. Legia grając z nami przeleżała kilka minut jak nie kilkanaście minut na boisku, a Malarz piłkę wybijał rozciągając czas do granic możliwości.
Wczoraj cholernie brakowało nam Małeckiego.
|