|
Dobry nasz mecz przez 30 minut, później... Trudno nawet powiedzieć co było później.
Zmiany w założeniu całkiem sensowne (Wojtkowski i Carlitos oddychali rękawami), niestety zmiennicy dramatyczni. Nie mówię nawet o Ze Manuelu, bo gość jest fatalny, ale gra Bałaniuka i Halilovica to była jedna wielka katastrofa. Wchodzą na 20 minut a truchtają po boisku jak panienki. Wszyscy zapier.....li w obronie (nawet tak krytykowani Perez i Imaz) a Ci dwaj się szwędali po boisku.
Tym co przypisują Perezowi asystę przy golu dla Lecha to proponuję oglądnąć sobie całą sytuację jeszcze raz. Otóż Perez znalazł się tam gdzie powinien być Głowa i ściągnął piłkę z głowy niepilnowanego Rakelsa. A szczytem jest zachowanie Halilovica, który zamiast asekurować środek pola karnego, to truchta sobie w narożniku i przyspiesza dopiero, kiedy Jevtic doszedł do strzału. To jest k....a kryminał. Za takie zachowanie gość nie powinien powąchać boiska przez najbliższy miesiąc.
No i wiadomo też dlaczego Cywka nie gra na już na prawej obronie. 90 procent akcji przechodziło z jego strony. Sadlok i Imaz potrafili zamknąć naszą lewą stronę. Cywka z Bogusiem, a zwłaszcza z Ze Manuelem nie potrafili. Zresztą ta zmiana była bez sensu bo już lepiej było wprowadzić Bartkowskiego za Bogusia i wypchnąć Cywkę na skrzydło. Przynajmniej trochę by pobiegał, bo do tego się nadaje.
Mieliśmy mnóstwo szczęścia, ale mimo wszystko strasznie żal tej straconej bramki.
|