Wyświetl pojedynczy post
Garret
Senior Member
 
 
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 28.10.2017, 12:04
Jak czytam te posty o mocnym Lechu, który ma niesamowicie mocny skład i nic dziwnego, że odwaliliśmy wczoraj taką padakę, bo inaczej się nie dało (bo przecież to Lech!), to w sumie się zgadzam.

Otóż Lech, którego kadra składa się z najlepszych zawodników grających niedawno w Barcelonie, Realu, Bayernie i Manchesterze City (wystarczy wymienić choćby takie tuzy światowego futbolu jak Makuszewski, Trałka, Grytkjaer czy Rakels), wygrał aż 6 ligowych spotkań (na 14) w niezwykle silnej i wyrównanej lidze jaką jest polska Ekstraklasa. Świetną formę poznańskiej lokomotywy potwierdzał znakomity bilans ostatnich spotkań (2-2-1). Oczywiście, swój nieoceniony skład w wyniki, które ocierają się o doskonałość, ma trener Bjelica, łączący najlepsze cechy czołowych trenerów świata (Guardiola, Mourinho - nazwiska tego typu).

Nic dziwnego, że przy tak mocarnym przeciwniku, Wisła została wczoraj stłamszona - w końcu odniosła do tej pory jedyne 6 zwycięstw w lidze! Na 14! I do tego fatalny bilans 5 ostatnich spotkań (2-1-2). Ale co się dziwić przy tak słabych zawodnikach, słabej formie, zerowym potencjale piłkarskim i szkoleniowym. Przy takim znakomitym rywalu, z kadrą niemal z innej planety, wywieziony z Poznania punkt jest cudem.

No przecież ja pier.dolę, z całym szacunkiem, ale takiego pitolenia jaki to Lech nie jest silny, nie da się czytać i mną po prostu telepie (w podobnym stopniu, jak oglądając wczoraj Wisłę). Tu jest Ekstraklasa, tu NIE MA SILNEGO PRZECIWNIKA, a na pewno nie tak silnego, żeby usprawiedliwić wczorajszą grę. Zagraliśmy wczoraj 60 minut totalnego gó.wna, to było definicja słowa 'żenada' i nie wiem jak to się stało, że w ciągu sekundy drużyna, która dominuje nad pyrami, zaczyna grać taką tragifarsę. Jakby ktoś pstryknął palcami.

Przypominam, że jest to przeciwnik, który dostał wpier.dol 3:0 od Pogoni w PP, a w lidze zremisował z nimi 0:0. A zobaczcie sobie gdzie jest Pogoń i jakie osiąga wyniki.

Nie chodzi o końcowy rezultat, bo punkt przywieziony z Poznania to niezły wynik. Chodzi o styl i sposób gry. Wieśniak wspomniał choćby o meczach za Wdowczyka i o ile mecz w PP też uważam w naszym wykonaniu za słaby (i też zakończony 1:1), o tyle ligowy to było z naszej strony naprawdę solidne spotkanie (strzeliliśmy na 1:1 w doliczonym czasie gry). Wyniki te same, ale jakże inny obraz gry.

Takie mecze jak wczoraj nie mają się prawa zdarzać. Nie w naszej lidze.
Ostatnio edytowane przez Garret : 28.10.2017 o godz. 12:06.
Odpowiedz cytując