|
krótko bo weekend rodzina wzywa
tylko wyjątkow dyletant lub osoba chora na głowe może po tym mecz mieć jakies słowa krytyki pod adresem trenera , różnica w potencjale ludzkim była wyraźna i końcówka meczu ujawniła tę prawdę
pomimo tego potrafiliśmy przez pierwsze ok 30 minut meczu kompletnie zdominować gre wyłącznie "stylem" "taktyką" "pomysłem na gre" zwał jak zwał
było wszystko czego wymagający ZNAWCA piłki mógłby się domagać , krótkie poadania, druyblingi , szybkie klepki , wyjścia po trójkącie, uliczki , sprawne przenoszenie akcji, wychodzeni na pozycje , wymiana pozycji , oglądałem to i aż mi się buzia cieszyła co powiedzą forumowi mędrcy
niestety końcówka meczu to już zmasowane ataka piłkarzy powiedzmy to sobie szczerze kilka klas lepszych od naszych (international level) , i w końcu nie wytrzymaliśmy naporu a i tak można powiedzieć że miał Lech troche szcześcia , przypominało mi to końcówke meczu w Nikozji
myśle że to wyzwoli w naszych sportową złość i ugramy teraz sporo punktów w meczach domowych
|