Co to znaczy nie bylo nic? Rok temu z Lechem zaliczylismy na wyjezdzie dwa remisy 1:1 (jeden w pucharze) po dobrej grze z tego co pamietam. Tak, za Wdowczyka, tak, po zawirowaniach z Mersinskim, TSem etc. Odnosze wrazenie, ze niektorzy beatyfikuja Ramireza za zycia a w gruncie rzeczy przeciez nic sie nie zmienilo przez ten rok(poza tym, ze zagralismy jak czwartoligowcy

)