|
Pierwsze pół godziny fajne. Graliśmy bardzo mądrze, szybko, zdecydowanie, Lech był wyprzedzany i nie bardzo był w stanie stworzyć sobie jakąkolwiek akcję, nie mówiąc o faktycznej sytuacji bramkowej.
Natomiast to co się odpierd.oliło potem ciężko w sensowny sposób skomentować. Totalna żenada, w pewnych fragmentach meczu nie byliśmy w stanie przetrzymać piłki przez kilkanaście sekund, nie mówiąc o jakiś, nie wiem, szalonych kilkudziesięciu. Mnóstwo strat, ilość spier.dolonych kontr (których i tak było jak na lekarstwo) przez niecelne podania to jakaś wariacka liczba.
Imaz, Perez, Ze Manuel, Cywka - określić ich grę słowem 'słabo' to za mało. Buchal królem tego meczu. Wojtkowski pokazał kilka fajnych zagrań, Boguski też do pewnego momentu rozgrywał dobre spotkanie, tak jak i Carlitos. Haililović dupy nie urwał, ale przynajmniej kilka razy dał się sfaulować i zyskał kilka sekund - coś, co dla Ze Manuela jest chyba nieosiągalną sztuką piłkarską.
Dramatyczny mecz. Jeżeli traci się gola w 94 minucie i się człowiek w sumie cieszy z tego remisu, to ja pier.dolę.
|