Najpierw trącił piłkę Boguski, potem Kucharczyk, który trącił piłkę, ale nie na tyle mocno, żeby zmienił się lot piłki, a Boguski jakby go nie trącił go Kucharczyk miał szanse dojść do podania i tyle. Zawsze genialny "Pan Sławek" twierdzi, że przy takiej sytuacji (wybicie piłki przez faulującego w polu karnym) należy brać pod uwagę, czy faulowany ma szansę dojść do piłki - no chyba, że faulował Legionista. Oczywiście kontakt był żałosny, a teatralność upadku niewspółmierna - jednak porównajcie to do słynnego karnego na Chrapku - tam nie dość że nie było kontaktu, to jeszcze Chrapek stał tyłem do bramki, więc szans na oddanie strzału wielkich nie miał...
Ciekawi mnie jak to będzie teraz - przy każdej takiej sytuacji 10 piłkarzy obstąpi sędziego i zażąda VAR

? Sędzia Kucharczyk od razu zadysponował VAR......