FraMat napisał(a):

Zrozumcie, że Wisła cały czas eksperymentuje, Kiko zmienia zawodnikom pozycje i ustawienia.
Gdyby Kiko chciał wygrać ten mecz z Legią nie oglądając się na nic, ustawiłby zasieki na 25 metrze i liczył na kontry, na akcje Carlitosa i Brożka.
On wolał testować nowe ustawienia i atak pozycyjny, oraz nowe zadania poszczególnych piłkarzy licząc, że coś z przodu wpadnie.
To w przyszłości zaprocentuje.
Trzeba przełknąć gorycz porażki (pechowej) i patrzeć z optymizmem na to, co się buduje.
|
No miałem Cie za mądrego chłopaka,ale większej bzdury nie słyszałem...
Eksperymentować to sobie można w sparingach,w meczach z teoretycznie słabszym rywalem,lub bez większego znaczenia (np.jak się nie chce grać w PP lub innych),w meczach wygranych przy 3:0 od 60 min,a nie w meczu z znienawidzonym rywalem, MP, u siebie.....
To trzeba było tak własnie zrobić(ustawić zasieki) ,jeżeli dałoby to zwyciestwo,bo liczą się punkty i satysfakcja pożądana od czterech lat.
To ile jeszcze mamy czekać,żeby zawodnicy mogli wymienić kilka skladnych podań w ofensywie,żeby były jakies schematy poza dzidą na Carlitosa?Przecież już jest prawie rok.