FraMat napisał(a):

Zrozumcie, że Wisła cały czas eksperymentuje, Kiko zmienia zawodnikom pozycje i ustawienia.
Naszym celem, póki co, jest zrobienie z tej zbieraniny jakiejś drużyny.
Nastąpi to najwcześniej na wiosnę.
Do tego czasu będą i zwycięstwa i wp..ole.
Oczywiście, Kiko cieszy się ze zwycięstw i martwi porażkami, ale bardziej cieszy się z tego jak drużyna się układa i bardziej martwi jak kiepści wcześniejsze założenia.
Gdyby Kiko chciał wygrać ten mecz z Legią nie oglądając się na nic, ustawiłby zasieki na 25 metrze i liczył na kontry, na akcje Carlitosa i Brożka.
On wolał testować nowe ustawienia i atak pozycyjny, oraz nowe zadania poszczególnych piłkarzy licząc, że coś z przodu wpadnie.
To w przyszłości zaprocentuje.
Trzeba przełknąć gorycz porażki (pechowej) i patrzeć z optymizmem na to, co się buduje.
|
Pytanie czy z tej zgrai przebierańców da się stworzyć drużynę. Każdy myślący biorąc pod uwagę ile czasu Kiko pracuje w klubie zadałby sobie pytanie w jakim elemencie gry drużyna prowadzona przez niego poprawiła się w stosunku do poprzedniego okresu czasu. Odpowiedź musi być jedna w żadnym.
Bajdurzenie o czasie, zgrywaniu etc to gadka dla małych dzieci, masz talent, odpowiednie umiejętności będziesz grał dobrze nieważne gdzie, w jakiej drużynie a nasi stranierii mają wielkie problemy z prowadzeniem piłki, techniką użytkową etc.
Co można stworzyć z główna - większą kupę.