WISŁAZWE napisał(a):
|
Nie wiem co się dzieje z tą drużyną w meczach o większą stawkę.
|
Brutalna prawda jest taka, że większość zawodników nie jest przyzwyczajona do gry w meczach o większą stawkę. Dlatego jak przyjdzie co do czego, to grają na alibi, na kogoś, kto może pociągnąć grę. Najczęściej na Carlitosa.
Jak się kogoś wyciąga z niższych lig albo z młodzieżówki, to trzeba się liczyć z tym, że w takich meczach, przy pełnych trybunach, może się czasem spalić.
Co do tych kilku, którzy pamiętają presję wyniku z czasów złotej ery Cupiała i są do niej przyzwyczajeni - nie licząc Głowackiego - często grają tak, jakby nie grając corocznie o mistrzostwo już nie odczuwali większej adrenaliny w takich meczach.