|
Coz... zgadzam sie z analiza Malka.
Carlitos mial w tym meczu wiecej sytuacji, w ktorej odpuszczal gre w obronie. Wynika to z jednej prostej rzeczy - nie wytrzymuje 90 minut na pelnej ....zie.
A druga - gwiazdorzy. A zeby gwiazdorzyc to trzeba setki, bedac 6-7 metrow od bramki i majac tylko bramkarza przed soba, strzelac z zamknietymi oczami.
Jak trener szybko go nie utemperuje to za chwile beda problemy (o ile juz nie jest za pozno).
Przykladnie powinien sobie jeden mecz z laweczki obejrzec i przemyslec czy gra na siebie czy dla druzyny. Problem w tym, ze gramy zbyt wazny i ciezki mecz zeby go sadzac a po drugie kto mialby grac za niego?
Chociaz w sumie... wyjscie bylaby gra jednym Brozkiem z przodu, Velezem (ma byc gotowy na Lecha?) i Llonchem z tylu a przed nimi Basha czy Halilovic.
|