Ogryzek napisał(a):

Jestem zawiedziony. Ten mecz miał pokazać czy udało się złamać fatum legii. Niestety jak widać wciąż czegoś brakuje.
Pierwsze 20 minut do straty gola to całkowite stłamszenie naszych piłkarzy. legia robiła co chciała. Potem krawaciarze się cofnęli i mogliśmy poudawać że umiemy grać ofensywnie.
Niemniej nawet ten mecz mogliśmy zremisować (pudło Carlitosa). Szkoda jak hooj.
btw
Carlitos ma chyba tylko jedną asystę - gdyby miał większy "boiskowy mózg" to w kilku sytuacjach widziałby partnerów. Nie tylko w tym meczu. Jednak on gra sam. Szkoda. Mógł Brożka wypuścić sam na sam itd
Z drugiej strony jakby widział kolegów z drużyny, pewnie dawno zrobiłby karierę i nie trafił do Wisły.
|
Carlitos ma jedną asystę z prostego powodu. Tylko (prawie) on strzela gole.