Słaby nasz mecz.
Co do obrońców to można wyróżnić Sadloka i Arsenicia (on po 55 minucie wyglądał jakby już miał dość), w środku pomocy przez pierwsze 30 minut wielka dziura, skrzydła na taki mecz przy naszej "taktyce" powinny być szybkie, ale kto u nas jest szybkim? Chyba tylko osławiony Kostal

Carlitos kolejny raz słabo a jego nie podawanie już mnie porządnie drażni.
Oprócz strzału Bogusia nie mieliśmy żadnej porządnej sytuacji. Legia wygrała zasłużenie.