Nie zasłużyliśmy na tę porażkę, tak jak elka nie zasłużyła na 3 punkty.
Frankowski nie popełniał wielkich błędów, ale był stronniczy.
Za mało z naszej strony wartości w ataku. Nawet w końcówce atakowaliśmy najwyżej trójką, czy czwórką graczy, zamiast próbować eLkę zmiażdżyć i zmusić do błędów.
Za mało agresji, za mało ruchu bez piłki.
Bez pressingu nie da się zdominować rywala.
Brożek zakładający pressing
