Sorreczki, ja karnetowiec od 15 lat albo i dłużej. POLECA Mwygoda komfort i oszczędność.

Niezmiennie komiczne są żale pechowców którzy nie mogli,- nie mogą kupić sobie biletów na LEGIĘ. Jak sobie robicie spinkę na jeden dwa max trzy mecze w sezonie to sobie wykupujcie karnet na te właśnie mecze( jeśli to możliwe )

. Powetujcie sobie to na SANDECJI. Karnetowcy chodzą na WISŁĘ , dla tego chodzą i mają swoje miejsca a nie jęczą. Wiślacko pozdrawiam.