Czuje się Wiślakiem

? przecież to ten sam, który "zawsze czuł się niebieski" (tuż po przyjściu do Ruchu, nie po latach gry, by było jasne ). A i "całe życie marzył, by grać w Legii"...- po transferze do stolycy.
Marcin Jałocha - zupełnie inna bajka. Odszedł do Legii, ale transfer nie miał znamion skandalu. Przyjmowany był u nas obojętnie. Facet po zakończeniu kariery, związany z Wisłą jako trener.