|
Byłoby fajnie i odrobinkę normalniej gdyby trybuny zajęły się KONKRETNYM dopingiem dla Wisełki a nie antydopingiem i pociskiem krawaciarzom , którzy jak wiadomo nie zaszczycą nas swoją obecnością, Przychodzimy na Wisłę, z miłości do Wisły i Wisłą się zajmujmy. Pamiętając o Mączusiu i naszej sympatii do stolycy dajmy gremialne wsparcie Wiślakom .
Jeśli ktoś nie rozumie, w jakim klubie gra i dla kogo, to niech stąd lepiej odejdzie i nie zawraca głowy - mówi ostro były piłkarz "Białej Gwiazdy", MAREK MOTYKA
|