|
Brakowało uspokojenia gry po objęciu prowadzenia. Nasi piłkarze traktowali piłkę jak gorący kartofel i pozbywali się jej byle jak, byle do przodu najlepiej do kogoś. Basha czy też Jonch powinni wtedy zrobić pare kółeczek podać do tyłu, do obrońcy czy bramkarza i niech Śląsk biega za piłką. To mnie wkurzało jak cholera.
Widać że lepiej nam się gra jako "underdog" czający się na kontry. Wtedy takie defensywne ustawienie z dwoma DP się sprawdza..gorzej jak wychodzimy z takim ustawieniem na drużyny które chcą grać tak jak my..wtedy zaczyna się walenie głową w mur. W najbliższych meczach z kuchenkorzem czy stolcową drużyną takie ustawienie pewnie się sprawdzi.
Dla mnie gracze meczu to:
-Llonch wreszcie wraca do formy sprzed kontuzji
-Carlitos grający tak jakby przed każdym meczem spalił wąsa
-Buchalik który z dawnym Buchalikiem wspólny ma chyba tylko wygląd
|