s1mone napisał(a):

AntyMod :
Ja i tak wolę futbol jaki prezentował Śląsk od naszego. Duże posiadanie i gra z rozmachem niż dużo ryzykownych długich podań - lepiej się na to patrzy. Dziś byliśmy lepsi, ale nigdy nie napiszę, że mi się podoba taka gra. Doceniam wynik - jestem szczęśliwy. Cieszy mnie, że wreszcie da się patrzyć na naszą grę i to mi chodziło. Generalnie ten mecz to jest esencja podejścia do gry naszego trenera (36% posiadania piłki) i multum długich piłek. Jak drużyna jest w gazie - mamy dużo sytuacji, mimo że pozornie oddajemy inicjatywę. Jak jest nie w formie to jest to totalny antyfutbol w stylu Niecieczy.
Śląsk grając piłką w wielu spotkaniach będzie dominował i cieszył swoich kibiców wysokimi wynikami, a jak będzie bez formy to będą mieć pozorną przewagę, ale będą irytować na ostatnich 30 metrach.
Generalnie wolę futbol nr 2. I żadne wyniki tego nie zmienią. Jest wielu trenerów, którzy mając ten sam potencjał ludzki byliby w stanie punktować podobnie do Kiko grając piłką.
My mamy Carlitosa, myślę, że jakby był on na 10 w Śląsku zamiast Picha to wynik byłby pewnie odwrotny. Dlatego nic tylko się cieszyć, że w końcu wygraliśmy we Wrocławiu - a Kiko póki będzie miał wyniki, a my nie będziemy wracać do beznadziejnego stylu z przed dwóch trzech spotkań będzie dalej naszym trenerem. Rozumiem to, rozumiem zarząd, ale nie jestem chorągiewką. Jeśli z Kiko nawet wejdziemy do pucharów to oznacza, że po prostu mieliśmy na to potencjał - a trener to dobrze poukładał pod swoją wizję. Mogę docenić wynik, ale nie koniecznie tą wizję podzielać, nie sądzisz?
|
Mówią ci coś te liczby: 7, 7, 5, 5, 11, 6? Coś trzeba było zmienić...
Warto również zauważyć inną rzecz:
Robak 64.5 tys
Kosecki 64 tys
Chrapek 43 tys
Piech 40 tys
Vacek około 64 tys
Carlitos 30 tys