Wyświetl pojedynczy post
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#114
Stary 14.10.2017, 21:57
powiem wam ze z trybun to wygladalo to momentami naprawde kozacko.
To co odpierdala Carlitos to nie mam pytan.
Podoba mi sie to ze Polacy ucza sie od Hiszpanow grania klepa i ogolnie technicznej pilki. Sadlok dzisiaj taka profesura ze Nawalka to juz powinien meila pisac z powolaniem. Dla mnie najbardziej odstawal Boguski, jakis taki wolniejszy od reszty, bardziej ślamazarny ..
Fajnie wyglada ten nasz atak blyskawiczny, i do tego wlasnie bardzo dobrze nadaje sie Imaz, poniewaz potrafi z pierwszej pilki zagrac dokladnie na dobieg (vide podanie do Carlitosa w 1 polowie)
Koseki jezdzil niemilosiernie z Arsenicem jak podlapal jego dlugie kroki, ale dobrze ze nic z tego nie wyszlo. W 1 polowie Chorwat mi sie podobal, w drugiej jednak wolalbym Cywke.Braklo doswiadczenia i cwaniactwa grania z Kosekim.
Buchalik nic nie zjebal i mial szczescie wiec co tu mozna mowic. A var jak var, jak dla mnie to zabija cos w futbolu, ni z dupy ni z pietruchy sedzia zatrzymuje akcje i daje na wapno. Wazne ze dla nas.

Taka Wisle chce sie ogladac, biorac pod uwage ze Slask zagral naprawde bardzo dobre spotkanie. Zapierdalali jak motorki, i szczerze mowiac obawialem sie pojedynkow Robaka z Ivanem, no ale Robak na szczescie nie dojechal
Dawno nie widzialem takiego meczu napadziora jak dzisiaj zagral Carlitos. Przyjmowal niemozliwe pilki a sama futbolowka wygladala jakby byla przyklejona do jego stopy...
Nie wiem jak wy, ale ja widzialem dosc duza roznice w stosunku do ostatniego naszego meczu i do naszej gry. Oby to bylo powtarzalne, ta jakosc i zaangazowanie a nie jednorazowe a bedziemy dymac az wióry bedą leciały
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując