pietruch napisał(a):

Bez przesady, szkoda to zawodników, który odbijając się od Wisły czy innych klubów ekstraklasy w następnych latach robili kariery w topowych europejskich ligach.
Keylor Navas, Essien, i kilku innych mogą być tego przykładem.
Natomiast wyżej wymienieni zawodnicy raczej nie zrobią kariery w europejskich klubach, bo mają problem z taktyką, dyscypliną i innymi kluczowymi dla europejskich lig czynnikami, na które w Ameryce Południowej nie zwraca się w ogóle uwagi.
|
Otoz to. Fakt, ze poradzili sobie jako tako w Ameryce Poludniowej czy Srodkowej niczego nie dowodzi. A raczej potwierdza, ze europejscy scouci uznali ich za za slabych na Europe.