No tak, lepszy taki co wpuści 5% więcej strzałów do bramki, ale ważne, że nie odwali nic dziwnego
Ja wolę jednego dużego klopsa raz na jakiś czas, niż regularne mniejsze błędy czy regularne puszczanie bramek w sytuacjach, w których mógł wybronić, ale nie musiał. Pawełek dużo trudnych piłek bronił, bardzo odważnie wychodził do piłek na przedpolu. Sklopsił coś nie raz, nie dwa, ale ile groźnych sytuacji skasował w zarodku to już nie zobaczysz, bo nie wiesz co by się stało jakby został w bramce.
Pawełek to totalne przeciwieństwo Pana asekuranta Buchalika (któremu nomen omen też się zdarzają wtopy).