Wyświetl pojedynczy post
maciekkk
Senior Member
 
Od: 06.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6450
Stary 07.10.2017, 16:19
Tak byłem, ogladalem. Tak w skrócie postaram się przekazać co widziałem.

Mecz bardzo rwany, z jednej i z drugiej strony sporo niedokładności. Termalica próbowala cały czas pressingiem na nas siąść, ale średnio im to wychodziło. Wisła starała się grać po ziemi, kilkukrotnie widziałem jak Kiko pokazywal żeby po ziemi podawać. Kilka naprawdę ładnych akcji ze strony Wisły. Termalica też miała kilka okazji, ale wg mnie mniej dogodne niż My.

Buchalik - bardzo dobrze na linii, parę razy niedogadal się z Głowacki na przed polu, kiedy wychodził do piłki ale bez przekonania. Kilka słabych wybić piłki, ale generalnie poprawnie.

Sadlok - dobry mecz, trzy bardzo groźne uderzenia po akcjach z Imazem, Perezem, minimalnie obok slupka. W obronie solidnie, pamiętam jedno podanie na minę i stratę.

Głowacki - chyba bez błędu.

Arsenic - grał solidnie (zszedł z kontuzja w drugiej połowie), kilka razy stracił piłkę ale w niegroźnych sytuacjach przy jej wyprowadzaniu. Niezły mecz

Cywka - mam wrazenie że on zawsze gra tak samo, ani mega dobrze ani mega słabo, poprostu solidnie, parę razy mu ktoś tam uciekł, kilka razy on uciekł, uderzał na bramkę chyba 2 albo 3 razy. Wrzutki miał 2 ale niedokladne.

Boguski - piekna bramka, prawie nie tracił piłek i dobrze się ustawiał, wyglądał wg mnie bardzo dobrze, chyba najlepiej w Wiśle.

Llonch - agresywny, sporo rozgrywał, przede wszystkim w drugiej połowie, widać że Kiko dużo mu podpowiada i mówi jak ma grać. Grał niezły mecz ale jeszcze nie tak dobrze jak w tamtym sezonie. Raz dostał zjebe od Kiko że nie zagrał Brożkowi na wolne pole do tylko do boku.

Basha- zszedł z kontuzja, do tego czasu grał dobrze, raz głupio stracił piłkę, ale dużo widział i mocno zapieprzal.

Imaz - zaczął od głupiego podania i straty, potem też coś spieprzyl. Później kilka razy ładnie wychodził do klepek, ładne że dwie akcję z Sadlok, jedna z Perezem, jedna z Brożkiem. Drybling później zaczal mu wychodzić. Na minus 200% sytuacja po klepce chyba z Perezem znalazł się sam na sam z bramkarzem (był mniej więcej na rogu piątki) i uderzył w boczną siatkę.

Perez - przede wszystkim konkretnie zjebał dwie 100% okazję. Jedna po klepce z Brożkiem lub Imazem (nie pamiętam) był wtedy nie pilnowany na 16 metrze i uderzył obok. Potem sam na sam po wymianie podań z Imazem biegł na bramkę z 10 metrów sam i uderzył w bramkarza. Kilka naprawdę ciasteczkowych podan, ale również sporo strat. Po spieprzeniu sytuacji grał już bojaźliwie. Średni wystep, takie 4,5 / 10.

Brozek - tyłem do bramki grał bardzo dobrze, ładnie parę razy poklepal z Bogusiem, Perezem i Imazem. Ale jak był z piłką odworocny w stronę bramki to glupial... Dwa razy zaplątał się w swoje nogi, po jednej takiej akcji klęczał na boisku z 15 sekund i było po nim widać wielką bezradność.

Chorazka - wszedł w jakiejs 60-70 minucie, nie miał chyba strzału w światło bramki, coś tam podpowiadał, wprowadzenie piłki do gry raczej lepsze niż Buchalik

Swiatko - wszedł za Głowackiego od początku drugiej połowy. Bardzo wątły chlopak, myślałem że ma z 15 lat. Dobrze się ustawiał, nie było widać po nim większej presji. Dużo podpowiadał mu Cywka, grał raczej bezpiecznie, raz chyba niedokladnie zagrał i potem wydawał się nerwowy. Potencjał pewnie jest, ale za mało miał akcji by jakoś go ocenić.

Bartkowski - wszedł za Arsenicia w drugiej połowie około 70 min. Przegrał chyba wszystkie pojedynki główkowe. Źle się ustawial. Zdecydowanie nie jest to środkowy obrońca. Raz ładnie włączył się do przodu. Nie podobał mi się.

Pietrzak - raz ładnie podryblowal, i raz cudownie wrzucił Balanyukowi, ale bramkarz obronił strzał. W defensywie słabiutko. Dwa razy mu uciekli skrzydlowi, raz prosta piłkę miał podać do Chorazki głową, to omalo rogu nie było. Olbrzymia nieodpowiedzialność przy różnym w 90 minucie dla nas, gdy zagrali krótkie rozegranie z Kolarem i chciał tak dziubnac do wchodzącego w szesnastkę chyba Halilovicia, oczywiście piłka nie przeszla i poszła bardzo groźna kontra Termaliki. Kiko skwitował to jego zagranie wymownym gestem niezadowolenia

Halilovic - wszedł w 20 min za Bashe. Potwornie dużo strat, minimum 10. Szukał niekonwencjonalnych zagrań, choć mógł wybierać prostsze dogrania. Kilka razy ładnie odebrał piłkę. Kilka razy ładnie poszedl rajdem przez środek. Ale nie może tak nieodpowiedzialnie grać w środku pola. Widać w nim technikę, ale na razie jego gra przypomina mi grę na hali. Za ten mecz ocena 3/10.

Kostal - pierwsze kontakty z piłką to goście z Termalici nie wiedzieli coś się dzieje jak ich zaprosił na karuzele . Później troszkę zgasł, w defensywie zdecydowanie za mało pracował. Jeden groźny strzał, kilka nie potrzebnych strat. Ale myślę że występ na plus.

Balanyuk - gral całą połowę za Brozka. Na początku kompletnie nie widoczny, głupie straty. Potem się ogarnął i że 3 razy był ostro faulowany jak zaczął się urywać rywalom. Oddał chyba 3 strzały, jeden po genialnym rajdzie Kostala został zablokowany. Drugi po pięknej akcji na lewym skrzydle gdzie związał 3 rywali został wybroniony. I trzeci po idealnej wrzutce Pietrzaka tez został sparowany na róg. To uderzenie po centrze Pietrzaka powinno zakończyć się bramka. Raz ładnie zakręcił w srodku pola, jak uwolnił się od krycia ruletką. Obiecująca końcówka w jego wykonaniu.

Kolar - grał mało, chyba że 25 min. Ale widać po tym jak się rusza po boisku ze myśli. Widziałem jak 3 razy wychodzil Pietrzakowi na wolne pole ale ten ani razu mu nie zagrał. Umiał się zastawić i dać sfaulowac. Ale grał zbyt mało by go ocenić. A jeszcze przy rzutach różnych Faio kazal mu podchodzić do krótkiego rozegrania ale nie wiedział jak to rozegrać z Pietrzakiem. I raz właśnie Pietrzak to koncertowo zdupczyl.

Ondrasek - grał najmniej. Jedna ładna akcja jak gościowi założył siatkę i uderzył na bramkę, ale chyba wtedy był róg. Dużo biegał i się staral jak zawsze. Wygrał też że dwie główki.
Odpowiedz cytując