felipe napisał(a):

|
Dajcie juz spokój z Pawełkiem, pozorant jakich mało, bronił tu bo od lat mieliśmy totalnego niefarta do bramkarzy. I zawsze była to pozycja traktowana po macoszemu. Od czasów Sarnata jedynym fachowcem z prawdziwego zdarzenia był tu przez jakiś czas Dolha. Nawet za najlepszej paki Heńka bronił u nas wynalazek Anżelo...
|
z tym Sarnatem to się troszke zagalopowałeś - gdyby nie ojciec i jego układy w klubie w życiu by tyle nie grał już Wierzchowski miał go zmienić