s1mone napisał(a):

|
Akurat nie do końca obwiniałbym Hiszpanów za złe zmiany. Jagiellonia zaczęła przeważać jeszcze przed podwójną zmianą Bogusia/Brożka, generalnie bardzo dużo wysiłku piłkarze wsadzili w zdominowanie przeciwnika i w końcówce to siadło. Hiszpanie nie potrafili odmienić tego obrazu. Pewnie Bartosz miałby na to szanse, bo on potrafi szarpnąć sprintem 40m i dać krosa po którym śmierdzi bramką - szczególnie jak z przodu jest luz (a w tym meczu był). Dlatego jest takim wartościowym jokerem i aż dziw, że Kiko o tym zapomniał.
|
Bzdura.
W Kielcach też Bartosz wszedł jako joker i....
w ogóle go nie było widać.
Tak więc nie ma nigdy pewności, że jego wejście da nam gola, albo, że zaczniemy nagle dobrze grac do przodu