wolfy napisał(a):

|
Umówmy się, że równie prawdopodobne byłyby dwie zepsute setki. Co bynajmniej nie usprawiedliwia Carlitosa, za bardzo gra pod siebie. W Kielcach słusznie Małecki miał o to do niego pretensje.
|
Zadziwia mnie, jakiego niedojdę potrafi spora część kibiców z Pawła robić. Te dwie setki to byłoby spokojne dołożenie nogi, pustak... Już nie przesadzajmy, że spartolenie takich patelni byłoby równie prawdopodobne, co strzelenie dwóch bramek.
ashkeczup napisał(a):

No rzeczywiście, ostatnio nas przekonuje
Wyszukałeś jakiś mecz, który odbył się półtora roku temu... Brawo.