|
Widzę, że znaleźliście sobie nowego kozła ofiarnego.
Nikt już nie pamięta pierwszego meczu Arsenicia? Chłop jak dąb, a jako środkowy obrońca dawał się przepychać jakimś karłom z drużyny przdciwnej. A wczoraj? Jeden z najlepszych na boisku.
Z tym, że Arsenic w przeciwieństwie do Pereza czy Ze Manuela, przepracował cały okres przygotowawczy, a mimo to potrzebował czasu na adaptacje.
Na prawdę trudno was traktować poważnie.
|