Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2257
Stary 30.09.2017, 10:41
Junco potrafi pozytywnie zaskoczyć?

Żart roku już znamy.

Valencia, Echavarria, Spicić, Videmont w rundzie wiosennej, a teraz też minimum kilku o których już dzisiaj wiadomo, że są totalnym szrotem.

Ponad dziesięciu kompletnych niewypałów w ciągu kilku miesięcy.

Takiej marnej statystyki nikt wcześniej nie miał, więc Junco zasługuje na miano króla szrotu, a to wszystko coraz bardziej przypomina brazylijską Pogoń Ptaka, bo w końcu jak to brzmiało?

Każdy obcokrajowiec - symbol profesjonalizmu jest lepszy od Polaka, bo nawet najlepsi Polacy, którzy kiedyś grali byli źli, nieprofesjonalni (nawet wtedy gdy kilka razy z wielopunktową przewagą zdobywali MP).

W rzeczywistości, zagraniczni specjaliści, którzy byli/są w Wiśle byli/są o wiele gorsi od tych ,,mało profesjonalnych'' Polaków.

Pamiętamy różnice między Kasperczakiem, a Liczką, Okuką i Petrescu, potem między tymi trzema specjalistami, a Skorżą, następnie między Skorżą, a Maaskantem.

Już tyle lat czekam na zagranicznego profesjonalnego trenera lub dyrektora.

Nie mogę się doczekać.

Jedyny przejaw zagranicznego profesjonalizmu to przyjście Kasperczaka (ze względu na jego wieloletnie doświadczenie zdobyte poza krajem).

Wtedy inni trenerzy w Polsce uczyli się od niego, przyjeżdżali na staże, na Wisłę wszyscy patrzyli z zachwytem, bo coś nowego pojawiło się w Ekstraklasie.

Czego Polscy szkoleniowcy mogli/mogą nauczyć się od Liczki, Maaskanta lub Ramireza?

Chyba tylko demontażu klubu na wielką skalę, choć oczywiście za tych dwóch pierwszych skala zniszczeń była o wiele większa niż dzisiaj (zwłaszcza za Holendra, bo po Liczce i następnych gwiazdach, Wisła po dwóch latach odbudowała się).

Z tym Carlitosem udało się jak ślepej kurze ziarno, ale widać kto po raz kolejny popiera demontaż klubu siódmym sortem zgniłych zagranicznych pomarańczy.

Pytanie nasuwające się od lat.

Jaki jest w tym cel?

Smutne to tym bardziej, że przyszedł taki Ramirez - osoba, która nie ma żadnych kwalifikacji do pracy w Wiśle, a wspólnie z Junco dostali nieograniczoną władzę i bardzo zasłużeni ludzie mają siedzieć cicho, nie odzywać się - Sobolewski, Głowacki, Brożek, Małecki + Sadlok, bo w końcu są tylko Polaczkami.

Dziwię się, że Sarapata z resztą zarządu na to pozwolili.

Oczywiście, za dziesięć lat wszyscy będziemy pamiętać kim był Sobolewski, Głowacki, Brożek, a ten zagraniczny szrot odejdzie w zapomnienie.

Ten wywiad Sobolewskiego to typowe udawanie, że wszystko gra.
Odpowiedz cytując