Karherop napisał(a):

Panie MaLK, jedno ale...
Nikt nie kazal Ramirezowi bardziej walczyc o Boguskiego i Brozka niz o Zachare, Uryge czy Spicia. Chcial za wszelka cene zatrzymac Panów B. i to on odpowiada za ich przygotowanie do sezonu. Graja dno i nie szukajmy daleko winnych.
|
Nie było szans utrzymać ani Zacharę, ani Spicicia. Pierwszy miał u nas gwiazdorski kontrakt a drugi zażyczył sobie zbyt wiele jak na nasze warunki. Boguski i Brożek zgodzili się na niskie kontrakty.
Kiko realnie mógł walczyć tylko o Boguskiego i Brożka. No i może Urygę, ale bez jaj. Perez w czasie swoich krótkich występów prosto z samolotu pokazał więcej zagrań do przodu niż on, a Basha i Velez to trzy półki wyżej. Na plus Urygi przemawiał tylko brak konieczności aklimatyzacji i zdrowie.
MaLk napisał(a):

7 stron tego tematu wcześniej napisałem coś takiego:
http://wislakrakow.com/forum/showpos...postcount=1994
Co oznacza, że:
- wcale nie uważam Kiko za geniusza (zresztą dopiero co dodałem do listy kolejny jego błąd w mojej opinii, czyli Małecki na prawej stronie),
- co do Twojego zarzutu jest między nami pełna zgoda.
|
Nikt go nie uważa za geniusza. Gdyby nie panował klimat histerii a tonu nie nadawali rozpuszczeni czasami Cupiała mentalni gówniarze którzy chcą kogoś "ukarać" za porażkę to pewnie można by o tym spokojnie porozmawiać.
Trenerski geniusz nie prowadziłby biednej Wisły na obrzeżach cywilizowanego futbolu. Jest dobrym trenerem jak na nasze warunki (m. in. dlatego że nie pyskuje o rozbijanie mu drużyny i klasowe transfery, zna swoje miejsce w szeregu, nie chce dwudziestoosobowego sztabu swoich ludzi i mało zarabia) i znacząco lepszego raczej nie znajdziemy.
Przyczyna obecnego kryzysu leży w wymianie kadry i chwała Kiko i piłkarzom że mamy aż tyle punktów na tym etapie.