raindog napisał(a):

Załuska - przekozak w ataku. Bez niego nie byłoby rozegrania.
Głowacki - najlepsze dzidy do Carlitosa... zaraz po Gonzalezie, który gra.
Spicic - Sadlok może mu czyścić buty (dla przypomnienia, Spicić solidny w obronie, a zero w ataku).
Ondrasek - walczył o króla strzelców z Robakiem.
Semir - Stary dobry Semir.
Uryga - ulubieniec kibiców. Jedyny z pomocników, który praktycznie nigdy nie zagrywa do tyłu, a zawsze ma pomysł na niezłą prostopadłą piłkę do napastnika.
|
Odnosiłem się do kwestii tego, ile się zmieniło przez te 4 miesiące, ale proszę bardzo, możemy się bawić i tak:
- za Załuskę: Buchalik - ówcześnie trzeci bramkarz
- za Głowackiego: Arsenić - brak jakiegokolwiek wpływu na atak, nawet w postaci dzid do Carlitosa
- za Spicica: Sadlok - zmiana w składzie in plus
- za Ondraska: realnie wg pozycji Bałaniuk - podobno był w składzie, już drugi mecz w drużynie (żaden w pełnym wymiarze) już dwa tygodnie po tym, jak podpisał kontrakt oraz Perez także dwa tygodnie w drużynie, drugi mecz z ławki
- za 10 minut Semira: 17 minut Jesusa Imaza, nowego dobrego Imaza, już trzy tygodnie w zespole, trzeci mecz (dwa z ławki, żaden w pełnym wymiarze)
- za 20 minut Urygi: Basha - w kadrze rekordzista, był już wtedy w Wiśle od całych 5 kolejek, tyle większość z nich spędził lecząc kontuzję, już trzeci mecz w zespole (drugi po kontuzji), pierwszy raz w pełnym wymiarze, jak sam mówi, jeszcze nieprzygotowany...
No szacun...
Cytat:
|
Korona teraz (pogrubionych nie było w maju):
|
O tym na jakim etapie jest w porównaniu z nami Korona już pisałem wyżej.