|
Na tym forum nie brakuje ludzi rozsądnych, z długim stażem, którzy przeszli ten roller coaster ostatnich lat. I nie mogę się nadziwić jak zaprawieni w bojach kibice Klubu BC i Meresińskiego, opcji holenderskiej, czeskiej i bałkańskiej nie potrafią popatrzeć na dzisiejsze wydarzenia w szerszym kontekście.
Wisła niedawno mało nie spadła do ligi okręgowej. Nadal nie mamy kasy i tniemy koszty. Zatrudniliśmy budżetowego (to nie znaczy złego) trenera i budżetowych piłkarzy. Bierzemy to co jest za darmo schodząc z wysokich kontraktów i sprzedając piłkarzy, na których można zarobić. Przyszło 13 nowych piłkarzy na kompletnie różnym etapie przygotowania fizycznego. Część z nich potrafi grać w piłkę, a część nie, ale na pewno wszyscy potrafią grać w piłkę lepiej niż obecnie. Oczywiście moim zdaniem można było dokonywać lepszych wyborów w składzie niż obcokrajowców, którzy na mecz o stawkę wychodzili prosto z samolotu. Kto grał w piłkę ten wie, że brak siły, kondycji, skutkuje brakiem pewności siebie i tym, że ogólnie piłkarsko zawodnik prezentuje się źle (mentalnie, technicznie, taktycznie). Kiko moim zdaniem ma swoje atuty, o których kiedyś z resztą z uznaniem mówili: Małecki, Głowacki, Sadlok, nawet Moneyczyński. Nie wiem czy problemem nie jest zbyt mało siłowe przygotowanie fizyczne pod naszą ligę (piłkarze wspominali, że pierwszy raz spotykają się z tym, że niemal wszystkie treningi są z piłkami), ale podstawowym grzechem jest wybór piłkarzy do gry w sytuacji, w której albo bez formy ktoś gra piach, albo jest podatny na kontuzje (zobaczcie ilu piłkarzy się rozwaliło). Jednak bez formy są również piłkarze, którzy przepracowali okres przygotowawczy. Trzeba odstawić piłkarzy, którzy potrzebują od teraz 4-6 tygodni, żeby dojść do formy. W każdym razie radykalne zmiany teraz to wariactwo. W niczym nie pomoże, a wpisuje się w słynną retorykę BC, czyli tłumy "ekspertów" doradzające przepędzenie danej opcji, a później zatrudnienie przez zaprzeczenie czyli wszystko co było do tej pory - nie ważne czy obiecujące czy nie - trzeba zaorać i zacząć od zera. Pełne poparcie do czasu pierwszej wpadki.
Do what you mean and mean what you do.
|