Karherop napisał(a):

Wielu tutaj zdaje się wierzyć bardziej w Kiko niż Junco.
Przypomnijmy.
Kiko podpisał w styczniu 2017 kontrakt na pół roku.
w maju przedłużył kontrakt o rok do czerwca 2018
Jak na projekt długofalowy zaufanie zdaje się być mniejsze, niż Wam się wydaje. To już nawet Halilovic, Kolar, Banyluk czy Kostal zostali obdarzeni większym zaufaniem od zarządu dostając dłuższy kontrakt.
Drużyna po 5 kolejkach plasowała się w czołówce ligi (była nawet liderem). Po czym straciła Brleka i co zrobił Junco? Zatrudnił 4 zawodników!
Czy to oznacza, że naszym celem jest 8? Drużyny które mają taki cel nie inwestują w 26 zawodników na profesjonalnych kontraktach. Nie opowiadajcie takich bajek.
Celem Kiko musi być wyższe miejsce niż to uzyskane w poprzednim sezonie. Puchary nie są bajkami tylko czymś o czym marzy cały klub i kibice, choć wielu o tym głośno nie mówi. Rozumiem, nie chcecie pompować balonika i nakładać dodatkowej presji na zespół. W dodatku takie same plany jak my ma pewnie i 10 zespołów w lidze.
Uważam, że zarząd zrobił wszystko aby zapewnić idealne warunki pracy Ramirezowi. Na odejście Brleka i Mączyńskiego też go odpowiednio przygotowywał. Tylko od niego zależało ( i dalej zależy) jak drużyna będzie funkcjonować.
Na dzień dzisiejszy wyniki w lidze bronią Ramireza, styl nie, ale to nie on będzie podlegał głównemu rozliczeniu. Jednak Ramirez nie jest obdarzony bezgranicznym zaufaniem (co pokazuje rodzaj kontraktu), więc w przypadku drastycznego spadku pozycji w lidze zmiana może nastąpić, ale wg mnie nie wcześniej niż w zimie.
A że nasz styl gry, podaje pod wątpliwość punktowanie w kolejnych meczach... stąd i cała ta dyskusja
|
Dokonujesz wielu skoków myślowych. Wielu zawodników, ale niewielu gotowych do gry od zaraz. Ilość wynika raczej z konieczności zastąpienia nie tylko zawodników z pierwszego składu, ale i ławki oraz świadomości, że wielu z nich się zwyczajnie nie sprawdzi. Bierzemy tylko piłkarzy z kartą na ręcę grających za miskę ryżu. Tylko człowiek niespełna rozumu założy że wszyscy wypalą.
IMHO celem postawionym Kiko jest pierwsza ósemka. Trzeba umieć odróżnić co jest prawdą a co gadką pod publiczkę.
Ogryzek napisał(a):

Dla mnie wszystko zaczyna się i kończy na grze obronnej u Kiko. Gra w obronie miała być jego wizytówką. Jednak rzeczywistość jest trochę inna w tym sezonie. Dla mnie jeśli trener nie poprawi gry z tyłu, nie poprawi obronę przed stałymi fragmentami itd to nie ma sensu go trzymać. Żadna to jakość dodana z takim trenerem jak tracimy tyle bramek.
Przód paradoksalnie (poza stałymi fragmentami w ofensywie) nie jest najgorszy. Wszystko nam niszczy zła gra z tyłu. Łatwiej bowiem zagrać na 0 z tyłu, ewentualnie max 1 bramkę stracić, niż strzelić 2 i więcej goli.
|
Pełna zgoda. Przegrywamy z powodu błędów w obronie, nie braku "stylu" i mało widowiskowej ofensywie.