|
Zmieniłem zdanie co do Kiko. Wątpiłem w niego, ale teraz już wiem, że dzięki niemu wszystko wróci na dobre tory. Skąd to wiem? Bo gość potrafi odpowiednio zdiagnozować problem, więc sądzę też, że znajdzie i rozwiązanie. Otóż w meczu pucharowym trener powiedział, że "zagraliśmy dobrze", ale najwyraźniej brakło "tego czegoś", a w drugim meczu Korona nas oszukała i miała swoich kibiców na trybunach, więc to logiczne, że nie dało się wygrać. W następnym meczu między Wisłą i Koroną już możemy być pewni, że drugi czynnik będzie wyeliminowany, zaś pierwszy... może uda się do wtedy zidentyfikować. Do tego czasu możliwe też, że wszyscy piłkarze Wisły będą już mówić po hiszpańsku, żeby móc zrozumieć trenera.
|