Wyświetl pojedynczy post
Fugiel
Senior Member
 
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 24.09.2017, 12:37
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Na początku przygody Kiko z Wisłą był Mączyński i Brlek. w wyższej formie był Mały, Boguski i Brożek. Za kreację odpowiadali głównie piłkarze związani z klubem od jakiegoś czasu, którzy nie musieli się uczyć niczego od nowa, przede wszystkim siebie. Teraz tamtej drużyny już nie ma.

Dzisiejsza drużyna pełna jest niewiadomych, to nie ewolucja tylko rewolucja. Zawsze trzeba brać pod uwagę możliwość, iż większość nowych jest po prostu za słaba, że zawodnicy ściągani z 2 czy 3 ligi hiszpańskiej, nie największe jej gwiazdy, nie poradzą sobie w ekstraklasie. Brak kombinacyjnej, gry, fajnie funkcjonujących formacji czy głównie długie piłki do przodu, to nie tyle efekt taktyki, ale bezradności. Nasi piłkarze nie mają na dziś, ani umiejętności, ani chęci, ani pomysłu, ani być może formy, by kreować grę, dlatego tak to funkcjonuje. Do tego dochodzi brak intensywności w grze i mnóstwo prostych strat.

Co do konfliktu w szatni. Nie przesadzałbym. Oczywiście jakieś tarcia muszą się pojawić, ale na tym etapie to tylko objaw słabej gry a nie przyczyna.

Warto zauważyć, że w dużym stopniu plany Kiko, poza sprzedażą Brleka i kontuzją Veleza, pokrzyżowali Paweł Brożek i Rafał Boguski. To oni mieli grać w tej drużynie, to oni mieli zapewnić jej wyższy poziom w pierwszej części sezonu. Niestety, są cieniami samych siebie. Rafał dostał szansę w 5 spotkaniach w początkowej fazie rozgrywek na pokazy kopania się po czole, Paweł mniej, ale na jego formę miały wpływ urazy, których niestety nie uniknął. Zjazd obu panów zmusił Kiko do rozpaczliwych poszukiwań zastępców. I tu pojawił się problem, bo wszyscy, dosłownie wszyscy, zawiedli. Na tym etapie trudno ocenić czy zawiedli dlatego, ze są za słabi czy dlatego nie są w formie. Liczy się sam fakt sprawiajacy, że od wielu spotkań gramy w dziewiątkę.

W każdym razie nie mam wątpliwości, że plan Kiko miał wyglądać inaczej. Nowi nie mieli być tak szybko wrzuceni na głęboką wodę, mieli powoli wchodzić do drużyny. Rzeczywistość, jednak, zweryfikowała wszystkie plany i nas przerosła.
Zgoda, nie twierdze, ze Kiko tak sobie to wymyslil od poczatku Ciezko teraz chlop ma, trzeba ogarnac ten bajzel i zlepek osobowosci. Niestety to nie FM, gdzie zawsze 2+2 = 4
Odpowiedz cytując