mr_kwolf napisał(a):

Naprawdę? Jedyny nasz dobry mecz w ostatnim czasie, byliśmy stroną przeważającą, ale brakło wtedy trochę szczęścia (poprzeczka Bashy, dwusetka Ze Manuela, koszmarny błąd Arsenica). Oczywiście, wynik słaby, ale nie oddający tego co się działo na boisku, a ty mówisz że nie istnieliśmy?
Tutaj masz jeszcze staty na potwierdzenie tego jak "nie istnieliśmy".
https://www.flashscore.pl/mecz/OM9dR...ystyki-meczu;0
Nie istnieliśmy to przez większość część meczu w Płocku, który mega fartem wygraliśmy.
|
W Płocku to obie drużyny grały fatalnie i nie wskazywałbym tam faworyta. Nie pamiętam również, żeby jakakolwiek nasza akcja zakończyła się prawdziwym zagrożeniem dla przeciwnika w Lublinie (poza faktycznie poprzeczką).Chyba, że działy się na początku meczu, bo zacząłem oglądać już od stanu 1:0 i nie pamiętam, aby w jakimkolwiek aspekcie Wisła była lepsza od zagłębia wtedy. A każdy błąd Zorana był wykorzystywany przez przeciwnika, miał udział chyba przy wszystkich trzech bramkach.