forthy napisał(a):

Wszystko było mega chu*owe w tym dwumeczu.
Ale najbardziej mnie przerażała jakaś dziwaczna samolubność/złe decyzje, gdy już doszło do zalążka (bo tak to trzeba nazwać) akcji ofensywnej - za każdym jebanym razem kiedy ktoś się pokazywał, kiedy nawet były pier*olone przewagi liczebne w kontrach to złe wybory (rzadziej) i indywidualna gra na pałę pod siebie... Wojtkowski, Małecki nawet Carlitos.
|
Przede wszystkim Carlitos. Bronią go gole, ale dziś poza golem same złe wybory. Złe decyzje, często egoistyczne dryblingi. A jak juz dogrywał na 100 do Imaza to niedokładny.
Już wiadomo czemu nie zrobił kariery w Hiszpanii. Co nie zmienia faktu że na dzień dzisiejszy to 80% naszej siły ofensywnej. Niemniej gdyby lepiej współpracował z kolegami to mogliśmy ten mecz spokojnie zremisować.