|
Fatalne wyniki i gra to jedna strona medalu. Druga to fakt, że w naszej grze nie widać żadnego pomysłu, zalążku stylu (La Lagi nie uważam za sposób na grę w piłkę), ani też żadnego progresu. Gdyby mnie ktoś teraz zapytał, jaką piłkę gra Wisła, to odpowiedziałbym, że chu*ową...
Kolejna sprawa. Jak widzę jak gra taki gość jak Perez, to po jego kilku zagraniach wiem, że nie powinno go nawet być w autobusie na mecz, no chyba żeby wypakować chłopakom torby i wrócić do Krakowa. Pomagać w tym mógłby mu Imaz. Nie twierdzę, że to słabi piłkarze, twierdzę za to, że goście są NIEPRZYGOTOWANI do gry i zupełnie nie wiedzą do jakiej ligi przyszli! Przegrywają wszystkie pojedynki siłowe!
Jak muszą czuć się piłkarze, którzy przepracowali całą przerwę pomiędzy rozgrywkami, a przychodzi zapuszczony gość i dostaje plac? Przecież to jest trenerskie samobójstwo! Nawet, gdyby rzeczywiście ci piłkarze byli gotowi do gry, to należałoby ich wprowadzać spokojnie w taki sposób, żeby swoimi coraz dłuższymi występami potwierdzili, że zasługują na grę. Dzięki temu odebrali by argumenty tym zawodnikom, którzy przez to usiedli na ławce.
Zarządzanie grupą się kłania. Z wielu miejsc słychać o rzekomym świetnym zarządzaniu zespołem przez Kiko. Takie postępowanie jak napisałem powyżej, na pewno nie jest elementem świetnego zarządzania...
"Przejąłem zespół na ostatnim miejscu, więc ani nie spadłem, ani się nie utrzymałem".
BYŁEŚ NA MECZU Z (7)EGIĄ? TO JUŻ WIESZ JAK TRAFIĆ NA KOLEJNY!!!
|