|
Przynajmniej mamy w tym sezonie symulację europejskich pucharów, czyli tak jak mogłyby wyglądać w naszym wykonaniu. 1 runda, czyli wymęczone 1-0 na wyjeździe i 2-0 po rzutach karnych z Wisłą Płock. Potem druga runda i trochę lepszy zespół i już 1-0 w plecy, a potem 2-1. Gra po prostu na stojąco. Martwi też, że jedyny pomysł to dzida na Carlosa i niech coś zrobi. A czy zrobi czy nie to gra wygląda tak samo. Czy prowadzimy, czy remisujemy, czy przegrywamy gramy tak samo bezbarwnie. Eh, co gorsza chyba mentalnie robi się ciśnienie i idzie to w złym kierunku.
|