Szkoda slow. Człowiek logicznie apeluje o czas dla trenera, a później gramy najgorszy mecz w sezonie.
Tak bardzo zly, że nie da się go wytłumaczyć. Nasze formacje są oddalone od siebie o hektary. Pamiętam jeden z pierwszych wywiadów z którymś z naszych zawodników po przyjściu Kiko. Mówił o tym jak duży nacisk kładzie na przesuwanie się formacji razem. Teraz wyglądamy jak rozsmarowane masło na zbyt dużej kromce chleba.
Nie chce żadnego trenera z łapanki, więc niech Kiko pracuje do końca rundy. Moze jeszcze zobaczę ten jeden błysk który da mi nadzieję, na lepszą przyszłość z tym trenerem (daje temu 1%), ale na tą chwilę mam nadzieję, że Junco ma lub poszuka alternatywy.
Więc nawet ja razem z teo powyżej przechodzę na ciemną stronę mocy
