|
Do tej pory bylem zwolennikiem Kiko. Widzialem pozytywne aspekty w grze druzyny, ale zamiast na tych pozytywach bazowac to Kiko zabil te dobre elementy.
Golym okiem widac, ze w tej druzynie ma kto grac pilka. Imaz, Perez, Arsenic, Gonzalez, Sadlok, Cywka, Basha - kazdy z nich dobrze operuje pilka, dobrze gra podaniem. Do tego sa Wojtkowski, Malecki, Ze Manuel ktorych pilka przy nodze tez nie boli.
Dluga bula na Carlitosa to moglo zagrac, raz, dwa, piec, ale nie wiecznie.
Dzis powinno byc 4:1 i wcale nie bylby to nieuczciwy wynik.
Niestety, ale trener nie rozwija tej druzyny. To co robil w rundzie wiosennej, czyli nacisk na rozwoj indywidualnych umiejetnosci zawodnikow gdzies zniknelo. Budowa kolektywu zniknela.
Golym okiem widoczny byl brak zaangazowania i walki o wynik. Basha niby w srodku walczyl, ale brakuje u niego takiej zadry jaka mial Pol w rundzie wiosennej - notabene u niego tez nie widac determinacji.
Nie wiemy co sie dzieje w szatni, ale wyglada na to, ze jest ostry konflikt.
Wcale sie nie zdziwie jesli byl to ostatni mecz Kiko na lawce Wisly. Ale sadze, ze dostanie jeszcze mecz z Jagiellonia. Jesli nie bedzie wygranej to pewnie bedzie ktos w jego miejsce.
Zastanawiam sie tylko, co oni trenuja na kazdym treningu przez ostatnie 3 tygodnie, bo nie widac w grze druzyny zadnego schematu poza dluga pilka na napastnika.
|