|
Najbardziej zadziwia mnie panujące tutaj buractwo i niewyobrażalny smród cebuli. Czym sobie zasłużył Kiko na takie pomyje jaka wylewały się wczoraj z komentarzy na SB po meczu? To Skorżę po Levadii powinno się chyba zabić, tak, zabić, ukrzyżować, nabić na pal i co tam jeszcze można sobie wyobrazić, skoro tak się skompromitował, mając skład jakiś pierdyliard razy mocniejszy niż ten obecnie istniejący.
Ramirez w tym meczu zrobil wszystko, co możliwe - oszczędził główny motor napędzający tego zespołu, czyli Małeckiego i Carlitosa, który jest niezbędny do utrzymania się w ósemce. A to jest jedyny w tej chwili cel. O jakich wy taktykach mówicie wśród graczy, którzy nie potrafią piłkarskich podstaw? Nawet taki Wojtkowski, który robił trochę dymu w 100% akcji strzelił w bramkarza, a raz po pięknym odegraniu Halilovica przyjął tak, żę piłka z pola karnego wyskoczyła na aut bramkowy - i to jest k... piłkarz grający w 1 ekstraklasie szanującego się kraju? Nie wspominając już o dziadostwie Imaza, obecnego Brożka czy Boguskiego.
W tej chwili nie można liczyć na nic innego niż mądrę zarządzanie siłami naszych najlepszych piłkarzy. I oczekiwanie, że uda się jakimś cudem sprowadzić kolejnego Carlitosa. Dajmy kilka meczów Balaniukowi, wczoraj pokazał zmysł do gry, że wczoraj mu nie wychodziło, to nie znaczy, że u boku Carlitosa nie pokaże się lepiej.
I jeszcze jedno, wszyscy pewnie pamiętają jak wyglądała Wisła w meczach bez Meliksona (gdy ten tu grał) - a przypominam, że za takiego Nuneza, Kirma, Ilieva, Sobola czy Genkova oddalibyśmy na dzisiaj wszystkie skarby świata - to jak ma wyglądać obecny skład bez Carlitosa? Mourihno by tego nawet nie rozgryzł.
|