|
Nasza ostatnia wyprawa w pucharze naszej armii zaciężnej pod wodzą jenerała Kiko zakończyła się kompromitacją. Zbuntowane kieleckie chłopstwo pomimo mniejszej liczebności pogoniło naszych zaciężnych najemników na czele z pułkami hiszpańskimi. A jenerał Kiko okrył się niesławą. Pobity i pogoniony przez zbuntowane chłopstwo pańszczyźniane uciekał w niesławie szybko z pola bitwy na nogach aż do samego Krakowa.
Teraz pora na przeprowadzenie wyprawy pacyfikacyjnej. Po środowych popisach naszych wojsk najemnych żaden remis czy porażka po ładnej grze nie wchodzi w grę. Tylko zwycięstwo. Z pomocą naszemu jenerałowi wyruszy Don Carlitos i po prawdzie w tym upatruję największej szansy na zwycięstwo.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|